Nie wiem, kto pierwszy wpadł na pomysł paneli angielskich na ścianę, ale należą mu się brawa! 😄
To taki „lifehack” dla wnętrz – trochę klasy, trochę przytulności i zero nudy.
Wygląda jak elegancka boazeria z dawnych rezydencji, tylko w nowoczesnej odsłonie.
Można pomalować na biało, beżowo, albo zaszaleć i zrobić ciemny granat – efekt zawsze robi robotę.
Jak ktoś nie wierzy, niech spojrzy na przykłady poniżej – po tym ciężko wrócić do gołych ścian!
Jeśli ktoś zastanawia się nad panelami angielskimi na ścianę, to powiem krótko – warto. To rozwiązanie nie tylko wygląda stylowo, ale też chroni ścianę przed zabrudzeniami, więc sprawdza się nawet w korytarzu czy jadalni. Montaż jest prosty, a możliwość pomalowania na dowolny kolor daje ogromne pole do popisu przy aranżacji.
Poniżej świetne przykłady – naprawdę robią efekt „wow” bez dużego budżetu.